BRAK PODSTAWY

Brak ta­kiej podstawy wobec ciążenia scjentyzmu i niechęci do rozważać aksjologicznych aż do lat sześćdziesiątych, sprawił, że wśród wielu przyczyn wypaczeń w procesie budowy socjalizmu nieaośled nie miejsce zajmuje lekceważenie aksjologii marksistowskiej i brak pracy nad jej rozwojem. W tych warunkach punkt wyjścia ety- marksistowskiej, nakazującej potraktowanie człowieka jako naczelnej wartości moralnej, zmienił się we własne szyderstwo. To nie dobro konkretnego człowieka jest podstawą wszelkich ocen i norn moralnych, dobrem nie jest to wszystko, co sprzyja jego roz­wojowi, lecz staje się nim dobro wyalienowanych struktur biurok­ratycznych, produkcja służy nie dobru konkretnego człowieka, lecz zaspokojeniu potrzeb systemu, fetysz planu produkcyjnego rodzi bezsens wytwórczości.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Hej, mam na imię Marzena i na tym blogu, który postanowiłam prowadzić, będę zamieszczała różnego rodzaju ciekawostki, których doświadczyłam na przełomie ostatnich lat 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)